BetonplusDrewno

Są parą młodych projektantów tworzących przedmioty z betonu, drewna, szkła i stali. Stworzyli BetonplusDrewno, żeby móc w przyszłości robić to co chcą, a nie to co muszą! Sylwia: absolwentka ASP Poznań/Wilno, malarstwo, pracuje jako grafik. Bartosz: absolwent Politechniki Poznańskiej na wydziale budownictwa, prowadzi biuro projektowe zajmujące się architekturą i akustyką. Poznajcie BetonplusDrewno.



1. W jaki sposób trafiłaś do świata designu? Czy jest z tym związana jakaś szczególna historia?
Nazywam się Sylwia Kuźnik i wraz z przyjacielem Bartoszem Banaszakiem, tworzymy BetonplusDrewno. Jesteśmy na początku naszej wspólnej działalności. Uzupełniamy się nawzajem - on z inżynierskim podejściem, ja z finezją artysty. Takie połączenie gwarantuje, że to co robimy jest piękne w swojej formie i przy okazji "trzyma się kupy" :) Najważniejsze - lubimy to robić ;).
        

2. Czy związanie swojego życia z tym, co robisz teraz było proste? Czy natchnęłaś się na jakiekolwiek przeciwności?

Historia BetonplusDrewno ma początek wraz z betonową lampką, którą wykonał Bartek i postawił w dniu moich urodzin na moim parapecie. Pomyśleliśmy wtedy, czy moglibyśmy takie i inne przedmioty wykonywać wspólnie, może kiedyś jako nasze główne zajęcie...? Może stworzymy własną markę..? I tak od słowa do słowa jesteśmy w tym miejscu naszej historii. Jak pamiętam, od zawsze jestem związana ze sztuką. Pierwsze poważne decyzje, na stałe związały mnie z tym światem. Skończyłam liceum plastyczne w Zduńskiej Woli, a następnie edukacja na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu i w Wilnie na kierunku malarstwo, jedynie pogłębiły moje zamiłowanie do sztuki, malarstwa czy designu. Samo związanie życia ze sztuką było proste. Najtrudniejsze jest wytrwać w tym, mam na myśli działania nie będące jedynie hobby. Tworzymy przedmioty, obrazy, które nie są przedmiotami pierwszej potrzeby, co samo w sobie stanowi przeciwność. W pewnym sensie, wielu artystów idzie w życiu na kompromis, tylko dlatego że nie znaleźli się w odpowiednim czasie i miejscu. Pomimo ustępstw na jakie trzeba często pójść z życiem, wiem że robiąc to co uwielbiam, otrzymuję ogromną satysfakcję, czego nic nie zastąpi. Zawsze wierzyłam w to co robię, dopiero moment kiedy skończył się bezpieczny okres studiów zweryfikował moje oczekiwania. Przekonałam się, że zajęcie się sztuką, designem jest szalenie trudne.


3. Jak wygląda Twój dzień pracy?

Na co dzień pracuję jako projektant. Lubię swoją pracę, jednak dopiero po 8 godzinach mogę sobie pozwolić na robienie tego co chcę, co wywołuje uśmiech na samą myśl o tym. Większość wolnego czasu potrafię spędzić w pracowni. Mamy pracownie w piwnicy na jednym z poznańskich osiedli, gdzie przyjeżdżam i wielokrotnie nie umiem z niej wyjść. Zazwyczaj, jadąc do pracowni, wiem co chcę zrobić, a mimo to, najczęściej jestem zadowolona z rzeczy, które powstają poprzez zmianę decyzji w trakcie tworzenia. Lubię wszystko w pracy z betonem. Czerpię ogromną radość, gdy pracujemy we dwójkę.


4. Czym/kim najczęściej się inspirujesz? 

Inspiruję się wszystkim, co mnie otacza, co wpadnie mi w ręce, mam na myśli formy i kształty. Natomiast kolory które wybieram odzwierciedlają w dużej mierze moje stany emocjonalne, raz są pełne energii i szalone, innym razem ciche i stonowane. Kolor jest bardzo istotnym elementem dla nas, to on zmienia surowość betonu.

     

5. Jaki element Waszej pracy sprawia Ci największą przyjemność?

Moment kiedy doniczkę, świecznik, podstawki czy biżuterię wyciąga się z formy jest ekstra! Kolejną przyjemnością jest dotarcie do osób, które w naturalny sposób zachwycają się tym co robimy. Wszystko dopełniają rozmowy, kawa, wymiana pomysłami, ulepszanie ich. Chyba jedyną rzeczą, której nie lubię to porządki. Przy betonie, drewnie, tworzeniu form bałagan, delikatnie to określając, robi się błyskawicznie. Również nie znoszę czekać, co jest nieuniknione przy betonie. Zdarza się, że przez mój brak cierpliwości psuję to co zostało zrobione i trzeba zaczynać od nowa. Mimo, że wiem o tym, nie nauczyłam się jeszcze cierpliwości.


6. Jak wyobrażasz sobie Wasząpracę za kilka/kilkanaście lat? W jakim kierunku zamierzacie się dalej rozwijać?

Moje nadzieje i wyobrażenia są ogromne. Najbardziej chciałabym wyłącznie zajmować się betonem i drewnem. Zawsze mieć Bartka do pomocy. Razem zaczęliśmy i wiem że w wielu rzeczach się uzupełniamy. Mieć pracownię i wszystkie potrzebne sprzęty i narzędzia. W najbliższym czasie swój rozwój chcę ukierunkować na pracę z drewnem i tworzenie nowych, coraz bardziej skomplikowanych przedmiotów. 


www.artvesta.pl